W jakiej kondycji są podlascy przedsiębiorcy po miesiącach pandemii?

W dobie koronawirusa i mocno ograniczonej działalności szeregu branż, jedne firmy są na skraju wyczerpania, zamykają się bądź planują taki krok, inne notują rekordowe przychody, mają się lepiej niż przed pandemią i rozwijają się szybciej niż zakładały w pierwszych miesiącach ubiegłego roku. Sytuację w województwie podlaskim, na podstawie prowadzonych sukcesywnie obserwacji, komentuje dla nas Kamil Pendowski (na zdjęciu), dyrektor Działu Projektów Zagranicznych w Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego.

Wachlarz firm, z jakimi współpracuje PFRR, jest bardzo duży i dzięki temu możemy szeroko spojrzeć na kondycję podlaskich przedsiębiorców – mówi Kamil Pendowski.

Jak tłumaczy, oczywiście można wskazać branże, w których sytuacja jest stabilna, ale jak to w każdym biznesie bywa – i w tych „bezpiecznych” sektorach zdarzają się różne przypadki.

Generalizując: stabilnie w danym momencie wygląda sytuacja w branży budowlanej, medycznej, maszynowej, metalowej, spożywczej i IT. Bardzo duże znaczenie ma też sam fakt, jak właściciele przedsiębiorstw podchodzą do rozwiązywania problemów wynikających z pandemii. Niektórzy z nich 50-procentowe spadki przychodów są wstanie zrekompensować sobie o wiele wyższymi marżami. Możliwe jest to dzięki, między innymi, przeniesieniu handlu do internetu lub znalezieniu nowych dostawców półproduktów lub gotowych produktów za granicą – ocenia.

Ekspert PFRR podkreśla, że handel zagraniczny, niesie za sobą dodatkowe trudności, ale w przypadku znalezienia odbiorców gotowego produktu, powoduje wzrost i utrzymanie poziomu przychodów w stosunku do tych sprzed pandemii.

Ale za to zyski są o wiele wyższe – stwierdza w rozmowie z naszym portalem. – Współpracujemy też z firmami, które jeszcze w marcu i kwietniu mówiły, że zamknięcie działalności jest praktycznie przesądzone, ale dzięki profesjonalizmowi, determinacji i digitalizacji, notują wyższe przychody niż w 2019 roku! Są to jednak wyjątki potwierdzające tezę, że małe przedsiębiorstwa szybciej przystosowują się do sytuacji rynkowej.

Gdy pytamy przedstawiciela Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego o stopień przestawienia się podlaskich podmiotów na działalność online w zakresie poszukiwania kontrahentów (dziś nie odbywają się żadne międzynarodowe targi i wystawy, podczas których można było bezpośrednio nawiązywać kontakty biznesowe), stwierdza, że ocena nie jest taka oczywista.

Trzeba zauważyć, że firmy podchodzą do udziału w targach i wystawach z większą rezerwą, szczególnie w tych zagranicznych. Szeroko rozumiane prowadzenie działalności online ma swoje plusy, gdyż znacznie niże są koszty samego udziału w targach – wyjaśnia.

Bo w końcu na transport czy noclegi trzeba poświęcić zwyczajnie mniej czasu. Ponadto, przedsiębiorcy mają kontakty z mniejsza liczbą „przypadkowych” osób niż ma to miejsce w przypadku targów i wystaw stacjonarnych.

Niestety, albo na szczęście, rozmowy internetowe nie są tak efektywne jak spotkania twarzą w twarz, gdyż podczas nich mamy ograniczone możliwości nawiązania samej relacji, jak i prezentacji naszego produktu czy tez zapoznania się z ofertą potencjalnego kontrahenta – mówi Kamil Pendowski.

Jego zdaniem wiele firm upatruje olbrzymią szansę w wykorzystaniu nowoczesnych technologii do prowadzenia własnego biznesu, bo jak przyznają sami właściciele, pandemia zmusiła ich do szybszego podjęcia niektórych decyzji, które okazują się strzałami w dziesiątkę.

Przyznają też, że niepotrzebnie tak długo zwlekali z wdrożeniem digitalizacji we własnych biznesach – opowiada ekspert.

Według niego praktycznie wszyscy przedsiębiorcy czekają, kiedy targi będą odbywały się w tradycyjnej formule, ale zdają sobie sprawę, że dzięki technologii świat jeszcze bardziej się skurczył.


Źródło: https://ddb24.pl/artykul/w-jakiej-kondycji-sa/1124056