Produkt polski i kiepska jakość? Te czasy dawno minęły

Podlascy eksporterzy, wychodzący poza region i kraj ze swoimi produktami, mają ostatnie szanse na dofinansowania działań międzynarodowych. Po obecnie prowadzonych naborach do konkursów, więcej pieniędzy na internacjonalizację w ramach perspektywy 2014 – 2020 nie będzie, należy spodziewać się kilkuletniej przerwy. O podlaskich eksporterach i ich możliwościach konkurencyjnych na międzynarodowych rynkach rozmawiamy z Magdaleną Maksimowicz z Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego.

Piotr Walczak, Dzień Dobry Białystok: Wśród podlaskich firm są znani eksporterzy. Ale nierzadko bardziej znani „za miedzą” niż u nas. Jak wynika z waszych danych? Rośnie liczba firm z regionu, które mierzą za granicę?

Magdalena Maksimowicz, PFRR: Do momentu wystąpienia pandemii, wartość eksportu zdecydowanie rosła. Wiektórych branżach, jak na przykład w niedawno analizowanej przez nas meblarskiej, Polska jest, właściwie była czwartym co wielkości eksporterem na świecie,  z udziałem na poziomie 5,4 proc.

Kwestia rynku docelowego, to model biznesowy, jaki firma wybrała i świadome działanie. Są firmy produkujące wyłącznie lub niemal wyłącznie na eksport ze względu na to, że konkurując jakością mogą narzucić wyższą marżę dzięki niższym kosztom produkcji. Jednocześnie dywersyfikacja rynków okazuje się być dobrym rozwiązaniem w czasach kryzysu.

Cudze chwalicie, swego nie znacie… Mamy potentatów rynkowych w regionie. Jakie są to branże i dlaczego takie, a nie inne?

– Myślę, że nie do końca nie znamy. Owszem, firmy często produkują w dużej mierze na eksport, ale jednocześnie coraz więcej z nich angażuje się w działania lokalne CSR (społeczna odpowiedzialność biznesu – red.), dzięki czemu nie pozostają anonimowi ze swoją marką. Jednocześnie czasy, kiedy tzw. produkt polski kojarzył się z kiepską jakością, dawno minęły. Mamy firmy, które śmiało konkurują z produktami i usługami najbardziej rozwiniętych krajów. Ostatnimi czasy szczególnie ważna staje się szeroko pojęta branża IT. Mamy na lokalnym rynku świetnych ekspertów. Co więcej, usługi IT można świadczyć w dużej mierze zdalnie, co w chwili obecnej rozwiązuje wiele problemów logistycznych.

W jaki sposób wspieracie tych, którzy chcą wyjść dalej ze sprzedażą, poza województwo podlaskie?

– Mamy wieloletnie doświadczenie w organizacji udziału w targach, wyjazdów handlowych, a co za tym idzie – wiedzę praktyczną. Poza tym posiadamy dostęp do baz danych, mamy kontakty ze specjalistami w większości krajów na świecie. Ponadto oferujemy wsparcie w ramach różnego rodzaju dofinansowań – w chwili obecnej do 7 września firmy sektora MŚP mogą składać wnioski o dofinansowanie udziału w imprezach targowych, materiałów promocyjnych, środków trwałych itp. w ramach działania 1.2 z Polski Wschodniej.

W ofercie mamy również opracowanie strategii wejścia na nowe rynki czy poszukiwania kontrahentów w ramach usług doradczych oferowanych przez urząd marszałkowski.

Przyszły rok to moment przejścia między okresami programowania, więc uczulamy naszych klientów, że środki będą mocno ograniczone. Kto więc skorzysta teraz, w tym trudnym okresie, będzie zbierał owoce w kolejnych. suchych latach.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Maksimowicz będzie jedną z prelegentek na spotkaniu pt. Śniadanie z Funduszami, które odbędzie się 14 lutego w Białostockim Parku Naukowo – Technologicznym. Temat jej wystąpienia brzmi: „Porozmawiajmy o eksporcie i wsparciu finansowym”. Wydarzenie jest bezpłatne dla podlaskich przedsiębiorców, będzie też transmitowane online, ale wymagana jest wcześniejsza rejestracja. Po szczegóły należy pisać lub dzwonić: r.martyniuk@metalklaster.pl, tel. 85 722 24 56.


Źródło: https://ddb24.pl/artykul/produkt-polski-i-kiepska/1024381