8 mln zł z UE na pomoc w zagranicznej promocji firm

Samorząd województwa chce pomóc podlaskim firmom w promocji na zagranicznych rynkach. Firmy, które chcą jeździć na targi czy misje gospodarcze, mogą otrzymać dotacje z UE. Na ten cel przeznaczono 8 mln zł.

Od 26 lutego – w kilku turach w kolejnych miesiącach – do 30 maja zainteresowane podlaskie mikro-małe i średnie firmy, ale też samorządy, instytucje otoczenia biznesu – czy porozumienia tych podmiotów – mogą zgłaszać wnioski o te dotacje z Regionalnego Programu Operacyjnego (RPO) województwa na lata 2014-2020 – poinformował PAP urząd marszałkowski w Białymstoku.

Na targi lub na zagraniczną misję gospodarczą jeden podmiot może dostać maksymalnie 100 tys. zł, a na imprezy w kraju – 50 tys. zł. Dotacja może stanowić nawet 65-85 proc. kosztów przedsięwzięcia.

Pieniądze z dotacji można przeznaczyć np. na wynajem powierzchni targowej, koszty tłumaczeń, materiały promocyjne, stworzenie stoiska wystawowego, a nawet opłacenie kosztów wstępu na targi, transport eksponatów wystawowych, podróż, zakwaterowanie, wizy, ubezpieczenia.

Chcemy pomóc podlaskim firmom w rozwijaniu współpracy z krajowymi i zagranicznymi kontrahentami, w ekspansji na rynki zewnętrzne, w umacnianiu pozycji w branży. Wiemy, że nasi przedsiębiorcy mają się czym pochwalić. Oferowane przez nich usługi i produkty śmiało mogą konkurować na zagranicznych rynkach, trzeba tylko pokazać je światu lub zaprosić świat do nas – podkreśla wicemarszałek województwa podlaskiego Maciej Żywno.

Największe szanse na wsparcie mają firmy z branż z tzw. inteligentnych specjalizacji regionu, czyli kluczowych z punktu widzenia rozwoju województwa. To przemysł rolno-spożywczy, metalowo-maszynowy, szkutniczy, usługi medyczne czy ekoinnowacje. Wspierane mają być także nowoczesne technologie.

Na rynek UE trafia 75 proc. podlaskiego eksportu

Promowane mają być wnioski od firm, które chcą się rozwijać na priorytetowych rynkach. Urząd publikuje listę krajów z Europy zachodniej i wschodniej, są na niej też USA, Chiny, kraje arabskie czy z Afryki. Najwięcej produktów z Podlaskiego jedzie do Niemiec, w sumie na rynek UE trafia 75 proc. podlaskiego eksportu.

W ocenie Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego (PFRR) w Białymstoku, która jest regionalną instytucją otoczenia biznesu i współpracuje z firmami także przy organizacji misji gospodarczych, promocja gospodarcza jest firmom potrzebna.

Na niekorzyść naszego regionu działa mały rynek wewnętrzny, niewystarczająco chłonny na innowacyjne rozwiązania firm z Podlasia. Dlatego nieuchronne staje się poszukiwanie przez te firmy wyjścia na zagraniczne rynki – uważa dyrektor projektów rozwojowych w PFRR Kamil Pendowski.

Jego zdaniem udział w targach czy spotkaniach z zagranicznymi kontrahentami „przyczynia się w widoczny sposób do wzrostu obrotów firm”, a to skutkuje nowymi miejscami pracy, większymi podatkami, które zostają w regionie.

Pendowski zaznaczył, że „umiejętne wykorzystanie” pieniędzy z RPO na promocję gospodarczą może przynieść widoczne efekty dla regionu i firm, ale nie rozwiąże wszystkich problemów, a jedynie „pokaże drogę, którą należy podążać”.