Jest źle. Podlaskie firmy mocno odczuwają skutki pandemii

Z majowego badania Głównego Urzędu Statystycznego, dotyczącego wpływu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 na koniunkturę gospodarczą w województwie podlaskim, wynika, że warunki prowadzenia działalności gospodarczej przez podlaskie przedsiębiorstwa, w ostatnich miesiącach, pogorszyły się radykalnie.

Wpływ wirusa jako poważny lub zagrażający stabilności firmy ocenia 63 proc. sklepów detalicznych, 62 proc. firm usługowych i 53 proc. zakładów przemysłowych. Stosunkowo najlepiej radzą sobie firmy budowlane. Poważne kłopoty ma 29 proc. z nich. Oceny te pomimo, że bardzo pesymistyczne, są jednak nieco lepsze niż oceny z kwietnia. Wówczas wpływ wirusa jako poważny lub zagrażający stabilności firmy deklarowało ponad 70 proc. przedsiębiorców każdej z branż, poza budowlaną (36 proc.) i usługową (69 proc.) – podaje Marek Dźwigaj, wiceprezes Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego, który opracował badania GUS.

W związku z zagrożeniem epidemicznym oraz nagłym pogorszeniem sytuacji rynkowej aż 32 proc. pracowników firm usługowych w maju pracowało zdalnie. Pracą zdalną lub formami zbliżonymi objętych było także 13 proc. pracowników handlu detalicznego, 7 proc. pracowników zakładów przemysłowych i 4 proc pracowników przedsiębiorstw budowlanych. W kwietniu zdalnie pracowało nieco więcej pracowników niż w maju. Najwięcej w sektorze usług – 35 proc.

W maju firmy borykały się także z nieplanowaną absencją pracowników. Z powodu urlopu, opieki nad dziećmi i innymi członkami rodziny, nieobecnych było 14 proc. pracowników handlu detalicznego, 11 proc. firm usługowych i przemysłowych oraz 4 proc. pracowników firm budowlanych. Powodem absencji była również choroba lub kwarantanna. Ta przyczyna najpowszechniejsza była wśród firm usługowych i dotyczyła ok. 14 proc. pracowników. W przypadku pracowników handlu było to ok. 5 proc., w firmach budowlanych poniżej 2 proc., a  przemysłowych poniżej 1 proc. Absencja w maju była nieco niższa niż w kwietniu – przytacza Dźwigaj.

Ekspert podkreśla, że jednym z najważniejszych wskaźników gospodarczych, obrazujących aktualną kondycję przedsiębiorstw, jest wartość sprzedaży. Niestety podlaskie firmy w maju zanotowały znaczne spadki zamówień na swoje produkty i usługi. Najgorsza sytuacja wystąpiła w firmach usługowych. Szacują one 41-procentowy spadek zamówień, a co za tym idzie – także sprzedaży. Firmy przemysłowe deklarują spadek 21-procentowy. W przypadku sklepów detalicznych, ograniczenia w handlu, trudności w zaopatrzeniu i mniejszy popyt wpłynęły na ok. 25-procentowy spadek sprzedaży, a w firmach budowlanych – ok. 10-procentowy. We wszystkich branżach, poza usługową, w maju sytuacja była trochę lepsza niż w kwietniu.

Wiceprezes PFRR dodaje, że trudna sytuacja na rynku, ograniczenia w prowadzonej działalności oraz spadki sprzedaży spowodowały wystąpienie w firmach poważnych zatorów płatniczych. Problemy z płynnością, w stopniu poważnym lub zagrażającym stabilności funkcjonowania, w maju deklarowało aż 42 proc. sklepów detalicznych, 29 proc. firm przemysłowych, ok. 24 proc. firm usługowych oraz 18 proc. budowlanych.

Naturalną reakcją na pogorszenie warunków prowadzenia działalności, spadki popytu i problemy wewnętrzne firm było wstrzymanie inwestycji. Firmy przemysłowe planują redukcję wydatków inwestycyjnych, w stosunku do pierwotnych zamierzeń, o 40 proc. Firmy budowlane o 34 proc., a firmy usługowe i handlowe o 32 proc.

Interesujące są deklaracje podlaskich przedsiębiorców dotyczące możliwości przetrwania w warunkach „lockdownu” i panujących obostrzeń, takich jak zamknięte szkoły, sklepy, izolacja społeczna, obostrzenia na granicach – stwierdza Marek Dźwigaj. – Co ciekawe, najtrudniejsza sytuacja panuje wśród firm budowlanych, gdzie ok. 69 proc. deklaruje, że nie jest w stanie przetrwać w takich warunkach dłużej niż trzy miesiące. Podobną deklaracje składa 48 proc. firm handlu detalicznego, 39 proc. firm usługowych i 35 proc. przemysłowych.

Badanie Głównego Urzędu Statystycznego wskazuje, że w związku z kryzysową sytuacją większość podlaskich przedsiębiorstw wdrożyło lub zamierza wdrożyć działania w celu ograniczenia negatywnych skutków pandemii. Zmiany organizacyjne, kadrowe, asortymentowe, doposażenie, renegocjację umów, zmiany form sprzedaży i kanałów dystrybucji itd. planuje wdrożyć aż 87 proc. zakładów przemysłowych, 84 proc. sklepów detalicznych, 78 proc. firm budowlanych i ok. 63 proc. firm usługowych.

Aktualnie jesteśmy w okresie pandemii i nie wiemy, jak długo ona potrwa. Ale nawet jeżeli sytuacja epidemiczna będzie się poprawiać, to firmy i cała gospodarka długo jeszcze będą wracać do względnej normalności po doznanym szoku. Główne wyzwania, jakie stoją teraz przed podlaskimi firmami, to szybkie dostosowanie do funkcjonowania w warunkach reżimu sanitarnego i niekorzystnych zmian rynkowych oraz przygotowanie na nowe otwarcie, które nastąpi po kryzysie – mówi naszej redakcji Dźwigaj.


Źródło: https://ddb24.pl/artykul/jest-zle-podlaskie/1013304